JAMA MICHALIKA W KRAKOWIE

Cykl "Erotany"

Cykl "Erotany" wymyślił specjalnie dla mnie Bruno Miecugow, który dowcipnie określił początki mojej współpracy ze słynną kawiarnią słowami umieszczonymi w Księdze Pamiątkowej Jamy Michalika z okazji premiery spektaklu "Erotany-Eurotany" w 1996 roku: Myślę, że wielopostaciowy Ryszard Spyt stanie się dla Jamy... najznakomitszym Jamnikiem. Od tego momentu, jak w zaczarowanym kręgu tanów ciągle pojawiam się na tej wyjątkowej scenie, ponieważ wyznacza mi ona pewną drogę poszukiwań twórczych. Buduję więc spektakle teatralne na wzór formalny dzieła muzycznego, co najkrócej, erotan znaczy tyle co punkt kulminacyjny zamkniętego i dopiętego do ostatniej nuty utworu muzycznego. Dalej, kontynuując ten tok myślenia, ten punkt najważniejszy, najbardziej dynamiczny jest nieodzownym etapem przebiegu dzieła artystycznego i wyraża, jak w fizyce, jakieś nagłe zderzenie ładunków przeciwnych dla pewnego efektu wybuchu twórczego i w konsekwencji różnie uspokajającego się w dalszym kontekście biegu przedstawienia do końca. Wpisuje się to jakby w naturalny wymiar percepcji widza, który na coś oczekuje i sam od tego momentu potrafi już na swój sposób interpretować dalsze rozwinięcie i zakończenie akcji.