TEATR INSTRUMENTALNY

Pierre Schaeffer - "A la Recherche D'une Musiques Concrét"
Tłumaczenie z francuskiego: Ryszard Spyt

Rozdział I

Potrzeba poszukiwania. Od zgrzytów wyciągu narciarskiego do piana hałasów. Od autodydaktyki do złego rozpoznania. Gdy przynajmniej przypadek przychodzi z pomocą. Od osiągnięć, które się zaprzeczyło do wiarygodnego rozpoznania. Gdzie instrument muzyczny przestaje być rozpoznawalny.

1948 r. - styczeń: Pragnę czasami, kiedy piszę, bardziej intensywnego źródła ekspresji. Pisać – to znaczy zawsze tłumaczyć zależności od innych rzeczy. Tajemnica jest święta, prawda także, więc konsekwentnie święta jest także całość. To dlatego ogarnęła mnie tęsknota za muzyką, o której Roger Ducasse mówi: "Kocham ją, ponieważ nic nie chce mówić".

Luty: Zmieniając miejsca, zapomniałem czym byłem nasycony. Bez wspomnień, bez związku - czuję, że zamieszkują we mnie jakieś głębsze tony. Myśli szukają innych wyjść aniżeli słowa. Ta - la - la - bum - gwizdy - śnieg - to różne nasilenia pełnej doskonałości dźwięku - bez żadnej ochoty do konkluzji w tym miejscu. Na płaskowzgórzu narażonym na północno-zachodni wiatr całkiem na szczycie wyciągu orczykowego, kręcą się po kole żelazne kły, po uprzednim skruszeniu zlodowaciałego śniegu. Obroty tego mechanizmu obnażają właściwie kryształ tego lodu. Te rzeczy muszą jednak na siłę jakoś zgadzać się ze sobą. Wszechświat udziwnia naszą pracę. Człowiek dzisiejszy powraca do natury za pomocą wyciągu orczykowego, samochodu gąsienicowego, przypominając kandahary, albo za pomocą różnych substancji przyrządzonych przez siebie. W ten sposób doskonale wyekwipowani smakują niepokalane powietrze gór. Są jak gdyby ujęci w dwa ognie, które ich zarazem palą i mrożą. Należałoby znaleźć na to jakieś wytłumaczenie (...)